Dzień dobry :)
Dziś szybki strój dnia. Sesja zdjęciowa niestety w domowych warunkach, ale aura za oknem nie dopisuje plenerowym sesjom.
Mam jednak nadzieję, że pogoda się poprawi, a wtedy zaszaleję. Zdjęcia nie są pierwszej jakości, ale cóż.
Początki zawsze są trudne. Zdjęcia powstały dzięki uprzejmości mojej mamy, która na bakier jest z aparatem. Jednak patrząc obiektywnie należą jej się oklaski :)
Postarała się dziewczyna a to się liczy-prawda?
Dziś postawiłam na klasykę. Na sobie mam tunikę zakupioną dawno temu w lumpeksie. Uwielbiam ją za klasyczny, prosty krój. Według mnie jest urocza i dziewczęca:)
Trencz, którym się dziś okryłam zakupiłam kilka lat temu w małym, pobliskim butiku i dopiero w tym roku miał swoją premierę.
Biorąc pod uwagę, że jest coraz zimniej wydaje mi się, że są to jego ostatnie podrygi w tym sezonie.
Torebkę już znacie z pierwszego postu, więc na jej temat nie będę się rozwodziła.
Jeżeli chodzi o dodatki to standardowo postawiłam na to co codziennie towarzyszy mi na dłoniach: pozłacany zegarek z PARFOIS
oraz czarną bransoletkę z She Bijou .
Dajcie znać, jak podoba wam się całość stylizacji ;)
BUZIAKI :*

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz